4/28/2010

wspomnienie też jest formą spotkania...

od kilku dni dopada mnie potworna tęsknota...
Myślę o El, o Mirim, o Sabinie....

dwa dni temu łzy same -mimowolnie spływaly mi po policzkach...
Nie potrafiłam znalezc radosci w tym, że tam byłam...
było mi zle-bo nie moglam tam byc teraz....
Ciekawe jak Miri w wojsku... czy jest juz zdrowy...
ach...Gardasz..
:(
dzis wiem, ze wspomnienie-to tez forma spotkania....choc nieco inna... :(