6/29/2008

"kto raz przyjaźni poznał moc nie będzie trwonił słów, przy innym ogniu w inną noc do zobaczenia znów..."

Czasem w życiu trzeba się rozstać, pożegnać , powiedzieć sobie "do zobaczenia". Całkiem niedawno żegnałam się z koleżankami i kolegami na studiach.... czasem pożegnaniom towarzyszą łzy... nie sposób je ukryć gdy się kogoś lubi, zresztą po co? Powoli zwiększa się krąg ludzi, których nie spotkam przez co najmniej najbliższy rok... dziś wraz z całą moją Rodziną pojechaliśmy na Mszę świętą do Rybocic. Ks. Sławek- kapelan naszego hufca, podharcmistrz- opiekun mojej próby na przewodnika- skończył swoją trzyletnią posługę w słubickiej parafii. Szkoda... ale taka jest praca duszpasterza. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy sie przy wspólnym harcerskim ognisku i zawiążemy krąg przyjaźni :)

Brak komentarzy: