4/25/2009

i stalo sie...

no i stalo sie... godzine temu Roma, Ruslan, Elmirka, o.Stefan i ja odprowadzilismy Miriego na autobus, by w koncu poszedl do wojska :)

dziwne uczucie...

4/22/2009

w pigulce -czym to ja sie zajmuje :)

Czasem pisza do mnie przypadkowi ludzie, zadaja pytania czym sie tu zajmuje... wiec odpowiem "w pigulce" :
pracuje z najubozszymi dziecmi z rozbitych rodzin :)
modle sie i staram sie wcielac w zycie to o czym mowie :)

czyli pedagogike sw.Jana Bosko :), zyc jak Jezus przykazal..
Kocham -
kiedy trzeba smuce sie z dziecmi, kiedy trzeba - przytulam, kiedy trzeba jestem konsekwentna. Kiedy trzeba -sprzatam , gotuje... czasem po prostu tylko jestem.... tylko albo az :)

4/20/2009

niezwykly chrzest

Polska jest na tyle specyficznym krajem, ze zwykle kiedy mówimy o chrzcinach mamy na myśli niemowlaka w białej sukieneczce, którego rodzice przynosza do kosiola i obiecują wychować w wierze kościoła katolickiego. Dzieciak jeszcze niczego wówczas nieświadomy staje się członkiem Kościoła Jezusa Chrystusa. Wszystko pięknie jeśli i rodzice są tego świadomi- czego się podejmują i z pełną odpowiedzialnością przychodzą do Boga, by poświęcić mu swoje potomstwo.
Niektórzy chrzczą dzieci , bo pragną by wzrastały w Chrystusie, w Jego miłości, należały do Niego. Inni …. Co wlewa w serce smutek…. Z przyzwyczajenia, tradycji lub po prostu tak „na wszelki wypadek” , choć nie zastanawiają się do końca jaki to mógłby być wypadek. Wówczas często po chrzcie jest pauza do pierwszych lekcji katechezy i Pierwszej Komunii…. No chybże zaingeruje babcia i nauczy odmawiać Pacierz przed snem. No tak, zapomniałabym… czasem rodzic wypycha w niedziele dziecko do kościoła „bo tak należy” , sam siedząc w fotelu i oglądając pasjonujący serial, bo przecież nie mogą go ominąć dalsze perypetie serialowej „Magdy M”…
Później życie pisze różne scenariusze, a dorośli zastanawiają się jak to Bóg może być taki niesprawiedliwy i zsyłać na nich takie nieszczęścia. Nic bardziej banalnego, nic bardziej mylnego. Takie to wzrastanie w Bożej Miłości… I jak tu wzrastać, jak poznawać Boga skoro nie mamy z Nim kontaktu???? Jak można kogoś pokochać nie poznając go, nie mając z nim kontaktu, nie rozmawiając z nim?
Może można….nie wiem.
Przyjąć chrzest… co to znaczy?
Dla mnie to przyjęcie zaproszenia od Chrystusa, by wzrastać w Jego miłości, by być radosnym, by odnaleźć ścieżkę ku Szczęściu i życiu Wiecznemu. By na zawsze stać się Jego dzieckiem. By żyć w światłości i stale z Nim zmierzać ku Niebu. By był On zawsze Pierwszym w naszym życiu….
Zaskoczeni, że akurat dziś piszę o chrzcie?
Wczoraj- w niedziele- byłam świadkiem chyba najpiękniejszego w życiu chrztu.
Pewna kobieta… w późnej jesieni życia , ze łzami szczęścia w oczach świadomie przyjęła sakrament chrztu.
Przywykliśmy do chrzczenia dzieci, młodzieży… ale człowiek, który właściwie ma za sobą życie?. To skłania do wielu refleksji….
U Boga nigdy nie jest za późno… Założę się, ze w Niebie Anioły tańczą i świętują do dziś tę wczorajszą radosną nowinę.
Jednak sam chrzest nie wystarczy…. To tylko przyjęcie zaproszenia na kroczenie Drogą Miłości… to start ku życiu Wiecznemu…. A droga jest trudna, pełna wybojów, przeciwności, niebezpieczeństw. Czasem wiatr wieje w oczy, czasem pada deszcz, czasem znajdujemy się w środku burzy piaskowej. Jedno jest pewne- na tej drodze- NIGDY, PRZENIGDY NIE JESTEŚMY SAMI. Zawsze z Nami jest TEN, który daje nam siłę. Sami nie zrobimy kroku na drodze do Nieba, wszystko możemy czynić jedynie Jego siłą. Najlepszy i Jedyny Prawdziwy Przyjaciel, który ukochał nas taką Miłością, która wyrażona została na krzyżu…. Obnażony… poniżony. Przez kogo? –przez tych których tak bardzo ukochał… To myśmy Go zabili, to My poimy Go octem , przybijamy do krzyża gdy grzeszymy….a On w swoim miłosierdziu zawsze ma dla Nas otwarte ramiona… To tak oczywiste…. A tak wielu się temu dziwi…. Sama się kiedyś tak dziwiłam, nie widziałam tego co jest oczywiste.
Dziękuje człowiekowi, dzięki któremu moje serce otworzyło się na Jezusa. Za każdą rozmowę, za wszystkie modlitwy, za cierpliwość i wytrwałość…. Dziękuje Ci Boże , że takiego Człowieka postawiłeś na mojej drodze… Wielu z Was wie o kim pisze- On sam również wie. Dziękuję…. Za wszystko dziękuję Ci dziękuję ….
Proszę o modlitwę w intencji Pani Wiktorii…o modlitwę w intencji tych, którzy swoje serca przygotowują do przyjęcia Jezusa.
Pani Wiktoria wybrała Jezusa, by za Nim podążać , by każdego dnia, w każdej chwili zbliżać się do Niego… otworzyła swoje serce, oddała myśli… a On wypełnia Jej serce SOBĄ….
Boże jaki Jesteś niezwykły w Sobie, w Najprawdziwszej Miłości….
Z Najlepszym Przyjacielem

4/18/2009

zapraszam

http://www.youtube.com/watch?v=AluKRC7Vq9Q&feature=channel_page

4/15/2009

Pascha

Swieta Wielkiej Nocy to tak bardzo przedziwny czas.... przezywany gleboko w sercu... Tajemnica meczenstwa, smierci i zmartwychwstania Chrystusa... niezglebione, nieopisane... Jedni przezuwaja swieta, inni skupiaja sie na mistyce, a Chrystusie.... Tegorocze Swieta byly dla mnie czasem niezwyklym, niepowtarzalnym...choc jeszcze pewnie nie do konca takim jakim powinny byc...

Chrystus Zmartwychwstal. Prawdziwie Zmartwychwstal- coz wiecej potrzeba?

A poza tym- "komanda Ahmedli" przygotowala pantomime-oczywiscie sciagnieta z neta, ale zrobila na ludziach takie wrazenie, ze wychodzili z kociola tak poruszeni , ze lzy splywaly im po polikachg. Zeszta- za kilka dni zamnieszcze link na blogu wlasnie do naszej scenki- sami obejrzycie jesli zececie :)
Pan Bog czyni cuda- to wiem. I wiem, ze warto Mu wierzyc, ufac i kochac :)
Z Najlepszym Przyjacielem

4/07/2009

.........

dlugie sloneczne dni.... tak cudownie spacerowac wieczorem po bulwarze przy blasku ksiezyca i milionach swiatel unoszacych sie nad miastem. W nozdrza wdziera sie zapach morza a usmiechuy dzieci i doroslych slychac na kazdym kroku...
Karuzele ruszyly pelna para, kawiarenki zapelniaja sie ludzmi...
a u nas Wielki Tydzien...
W niedziele ogladalismy w malenkim pomieszczeniu PASJE... tylko najblizsi... pozniej w skupieniu opuszczalismy nasze pomieszczenie "Caritasu".
Meka Jezusa, smierc... zmartwychwstanie.... oddal calego siebie....bysmy my mogli zyc... z kazdym dniem to dla mnie jeszcze bardziej niepojete, niezglebione...

4/06/2009

:)radosc z usmiechu dziecka :)

jak cudownie!
wczoraj wieczorem byla tak cudna pogoda , ze postanowilam sie wybrac z corcia na spacer na bulwar. Radosc w oczach dziecka kiedy siedzi na karuzeli ! wcina popcorn i zachwyca ja kazda gwiazdka na niebie! zebyscie to widzieli!
dzis rano tak mocno mnie ucalowala... Boze jakie dzieci sa wspaniale!

4/01/2009

4 ważne dni

Historia... nasza historia, historia indywidualnego czlowieka.... Kazdy ma swoja....
Własnie trwaja 4 dni ważne dla historii mojego zycia...

30.03- urodziny Tomka,bratanka , który daje całej rodzinie radość, zapala usmiechy, napełnia serce cieplem... ma zaledwie 3 lata, a nie potrafie przypomnieć sobie czasu gdy go jeszcze nie było na świecie.... oczy czarne jak węgielki, włosy złote jak zboże... cały on... kochany.
Kochany urwis i jego słodkie "Ciociu kocham Ciebie" ....

31.03- rocznica śmierci Babci.... najukochańszej... najcieplejszej kobiety jaką w zyciu spotkałam.... Jej cudowne serce... spracowane ręce... i zawsze ten sam uśmiech, ciepło i zapach.... kiedy czasem zamykam oczy -choć twarzy babci nie potrafię przywołać w pamięci, to jej cieplo- serce i wlasnie zapach wracają... Jestem pewna , ze patrzy z Nieba, usmiecha sie i dopinguje . Choć nie ma jej juz wśrod nas.... to przecież zawsze jest, bo, nie umiera ten , kogo kochamy.

01.04.- rocznica złozenia PRZYRZECZENIA HARCERSKIEGO...
Być harcerzem- tylko harcerz wie co to znaczy. Wiem jedno- jestem dumna z tego, ze moge nosić mundur, pozdrawiać innych wezwaniem "CZUWAJ", słuzyc.... należeć do tak pieknej organizacji jaką jest Związek Harcerstwa Polskiego. dziękuję Mamus -za pierwszy krok, za pierwszy obóz.... dziekuje Druhowi Gizie, dziekuje Druhowi hm. Tadeuszowi Strażewiczowi, ukochanemu wujkowi...

02.04.- rocznica śmierci Jana Pawła II.... słuchał Go i zachwycał sie nim cały świat... ale ilu zostalo takich, którzy go słyszeli? Którzy chcą wypełniać Jego słowa....

dziękuję Boże za dar zycia
Tomka... za radość która daje
dziękuję za Ukochaną Babcię i 10 lat zycia w Jej obecności,
dziękuję za Druha hm Waltera Gizę.... który rozpalił harcerski plomien w moim sercu. dziękuję za Jana Pawła II- autorytet wszechczasów....

z Najlepszym Przyjacielem...